Restauracja Miód Malina opinie


Tel. +48 12 430 04 11, restauracja@miodmalina.pl , Kraków ul. Grodzka 40

www.miodmalina.pl

Pozytywne recenzje i uznanie krytyków kulinarnych jest sporym wyróżnieniem, jednak najważniejsi pozostają dla nas Goście odwiedzający restaurację. Dlatego równie istotne są Wasze opinie o restauracji Miód Malina i wskazówki, nad czym jeszcze powinniśmy popracować. Chcemy, aby lokal nadal cieszył się zainteresowaniem gości, a czas spędzony w restauracji Miód Malina wywoływał jak najlepsze wspomnienia. Zachęcamy do zostawiania komentarzy na blogu.

Sielska atmosfera, światło świec i niezwykły aromat unoszący się w powietrzu… Restauracja Miód Malina od lat cieszy się uznaniem wśród swoich Klientów i regularnie wyróżniana jest w różnych konkursach kulinarnych. Szef kuchni serwuje gościom wyśmienite mięsa podawane z sosami z leśnych grzybów, górskiej żurawiny i soczystych malin. Wielbiciele kuchni śródziemnomorskiej znajdą w menu domowe pizze, rozmaite makarony i desery przyrządzane według włoskiej receptury. Tradycyjny wystrój restauracji od razu przypadł do gustu wymagającym mieszkańcom Krakowa. Wśród staropolskich dekoracji i nastrojowej muzyki można spędzić magiczny wieczór w samym sercu miasta.

Czytaj więcej o restauracji Miód Malina.

Opinie o restauracjach sieci

25 komentarzy


  1. dox

    A miała być „PYCHOTKA”!!!
    Czy to wypadek przy pracy (niedyspozycja kucharza, o zgrozo! – nieświeże produkty, itp.), czy niechlubny standard „restauracji” Miód i Malina sprawił, iż zamówione „pyzy jak u mamy z mięsem i podsmażaną złocistą cebulą” (18 zł) wyraźniały się, zamiast oczekiwanym domowym smakiem, jedynie pospolitym, seryjnym produktem przemysłu garmażeryjnego. Przykre, bo na tym się nie obyło. „Udziec cielęcy z pieca w sosie kurkowym” (38 zł) podany w przyjemny sposób (na gorącej patelence) mimo ładnego wyglądu pływał w gorzkim, niesmacznym sosie (sugeruje to użycie starej śmietany – obym się mylił, może to celowe?). Do całości wpadek dołożył się drink „Aleksander’s Sister” (15 zł), do którego spreparowania, wydaje się, użyto trefnej jakości miętowego likieru o smaku przypominającym higieniczny płyn do płukania ust, zaś w kolorze i zapachu płyn do mycia naczyń popularnej marki. Może tak tu się warzy potrawy, lecz nie trafia to w nasze gusta.
    Obym nie miał racji z kiepską jakością, czy nieświeżością użytych produktów.
    Tak, czy owak nie mamy zamiaru więcej gościć w rzeczonym miejscu, co również powinno udzielić się znajomym. Jeszcze jedno, dziwi fakt jak przedstawiona sytuacja koresponduje z chlubieniem się wyróżnieniem w przewodniku kulinarnym Michelin?
    Z życzeniami poprawy,
    Rozczarowany Gość

    • admin

      Szanowny Panie!
      Dziękujemy, że zechciał się Pan podzielić opinią właśnie tutaj- na naszym blogu. Dzięki temu możemy szybko zareagować i wyciągnąć wnioski. Przykro nam z powodu sytuacji, która zaistniała, dlatego chcielibyśmy zaprosić Pana ponownie- tym razem na nasz koszt równoważny kwocie, jaką Pan wydał. Będziemy również wdzięczni za udzielenie bardziej szczegółowych informacji na temat tamtego pobytu. Czekamy na kontakt.

      Łączymy pozdrowienia,
      restauracja Miód Malina

      • dox

        Miło mi, iż w taki sposób dbacie Państwo o reputację! To bardzo cenne. Dziękuję serdecznie za zaproszenie.
        O jakie szczegóły chodzi? Mogę dodać jeszcze, że „incydent” miał miejsce 16 lutego br. w godzinach wieczorowych.
        Na pokrzepienie serc mogę wspomnieć, co powinno ucieszyć Państwa, iż w Marmoladzie jest smacznie (oby tak było dalej), a kilka razy tam gościłem z wieloma osobami.
        Szkoda, że zraziłem się do Miodu Maliny.
        Życzę jak najlepiej Państwa lokalom. Aby serwowana tam kuchnia była przygotowywana z pasją. Goście chcieli często wracać!
        dox

        • admin

          Serdecznie dziękujemy za szczegóły, wystarczą żeby ustalić kto w danej chwili pracował itp. Staramy się z całych sił ciągle poprawiać standard naszych restauracji choć niestety, zdarzają się nam czasami również gorsze chwile, tak samo jak w każdym innym lokalu. Mamy nadzieję iż kiedyś znów Pan spróbuje kuchni Miód Maliny, w końcu zdecydowanie przeważają te pozytywne chwile :)

    • Oj! Oj! to chyba nie był Pański dobry dzień. Absolutnie nie wierzę w ani jedno słowo. Wielokrotnie byłam gościem „‘Miód Maliny” i twierdzę, że to jest po prostu NIE MOŻLIWE!!!!!!!!!!

  2. kasia

    Witam!Byliśmy w restauracji wczoraj.Na dobry początek były oscypek po bacowemu z grila z żurawina -pyszny jakkolwiek trochę dla mnie twardawy,i przesmaczne placki ziemniaczane z cudownym sosem grzybowym-Bravo!
    Daniem głównym się trochę rozczarowaliśmy ; pstrąg był mało aromatyczny,a kacze udko marynowane w czerwonym winie z pieczonym jabłkiem znów twarde -gumiaste wręcz…
    Natomiast na zakończenie racuchy z jabłkami nas oczarowały.
    Gratuluje wystroju i ciepłego stropolskiego klimatu,doradzam jednak dopracować dania głowne.Obsługa miła i szybka.
    Pozdrawiam!

    • admin

      Dziękujemy za kolejną opinię. Zapewniamy, że z każdej wyciągamy odpowiednie wnioski.
      Również pozdrawiamy i zapraszamy do skosztowania także innych naszych potraw.
      Zespół Miód Maliny

    • Paweł Bieńkowski

      Należę do grona tych klientów, którzy na pewne niedoskonałości przymykają oko, gdy tylko znajdują się we wnętrzu urządzonym, nomen omen, ze smakiem. Obsługa bez zarzutu, wręcz przeciwnie, serdeczna, przejęta klientem, pomimo kompletu na sali i pełnych rąk roboty. W takich sytuacjach, życzliwy klient ogranicza swe wymagania i pytania do niezbędnego minimum.
      W nazwie restauracji „Miód Malina”, nawiązującej do znanego powiedzenia, brakuje jednego słowa. Okazuje się, że legendarny wśród klientów deser – wyśmienite racuchy! – są tym «cymesem», który restauracja pieczołowicie chowa przed klientem na sam koniec uczty. Przy płaceniu rachunku, w momencie newralgicznym dla każdego, i zaraz potem, po pożegnaniu przez obsługę i przekroczeniu progu, towarzyszyła mi jedna myśl, która mogłaby być dopełnieniem pięknej nazwy restauracji – MIÓD MALINA (Aż) Żal wychodzić…

  3. Stali goście

    Jesteśmy stałymi bywalcami Miód Malina, myśleśmy, że już doświadcczyliśmy wszystkich przyjemności tejże restauracji, ale piątkowy wieczów miło nas zaskoczył. Zgrana para kelnerów na ogródku Pani Sylwia i Pan Łukasz , która cały wieczór dbała o to, żeby nam nic nie zabrakło, przeszła nasze najśmielsze oczekiwania co do obsługi, byli fenomenalni, wieczór zaliczamy do najlepszych.
    Polecamy restauracje

  4. W i Z.

    W dniu wczorajszym mieliśmy okazję pierwszy raz odwiedzić Miód Malinę. Wcześniejsze zarezerwowanie stolika okazało się być dobrym pomysłem- w środku prawdziwy tłum :) Na przystawkę zamówiliśmy grzanki z rocottą i grzyby leśne w śmietanie. Grzanki- bardzo dobre, delikatne, ale zdecydowanie dla miłośników łagodnych smaków. Natomiast grzybki podane na gorącej patelni- prawdziwa poezja! Coś wspaniałego! Dania główne: bigos- ponownie danie godne polecenia i makaron linguini ze szpinakiem, czosnkiem i gorgonzolą. Po pierwszym kęsie- zakochałam się w tej potrawie. Najlepszą pasta jaką kiedykolwiek jadłam. Obsługa- bardzo dobra! Puste talerze były od razu zauważane i zabierane. Krótki czas oczekiwania na potrawy to również ogromny plus. A do tego piękne, przytulne wnętrze, które zachęca do dłuższego posiedzenia przy lampce pysznego wina (chianti). Zdecydowanie będziemy tam regularnie zaglądać.

  5. Thomas

    Beautiful place and great food experience! As an expat Pole I never miss an opportunity to dine at „Miody” , as we friendly call it at home, whenever I am back home in Cracow! Travelling a lot and according to my experience worldwide, Miody ( alongside with the twin Wesele) is top 10 in my personal ranking! All the dishes of the Polish tradition are at the top here ! Have a try and you will fall in love with Poland forever!

  6. Alina

    Lubiłam ten lokal, ale ostatnio miał miejsce incydent, który sprawił, że brakło mi słów. Mianowicie kelner siedział przy stoliku na sali i zajadał sił potrawą! Sama odbyłam kurs kelnerski i wiem, że takie zachowanie jest niedopuszczalne! Zawiodłam się i jest mi z tego powodu bardzo przykro.

    • Pani Alino kiedy dokładnie miało to miejsce? Prosilibyśmy o dzień i godzinę oraz w której części restauracji?

      Jak sama Pani doskonale wie, praca kelnera to często bardzo ciężki kawałek chleba, czasami wręcz ponad siły. Nic jednak nie usprawiedliwia takiej postawy i choć jesteśmy dalecy od ferowania wyroków bez dokładnego zbadania sprawy oraz często stawiamy się za naszymi Pracownikami w duchu tworzenia Zespołu, niesamowicie ważne jest aby Kelnerzy, trzymali się pewnych zasad i zawodowego savoir vivre’u. Dążymy do tego aby nasi Pracownicy byli najlepsi w swoim fachu a obsługa Gości nie miała sobie równych.

      Dołożymy wszelkich starań aby sytuacja się nie powtórzyła a Panią chcielibyśmy mimo wszystko zaprosić do jednej z restauracji z sieci, czy to będzie Miód Malina czy inna, Pani wybór. Bon o wartości 50zł będzie na Panią czekał w zamian za pomoc w doskonalenia jakości naszych usług.

      • Alina

        Doskonale rozumiem, że praca kelnera nie jest łatwa, że klienci są czasem niesamowicie problemowi. Ja wbrew pozorom do nich nie należę, ale chciałam jedynie zwrócić uwagę na ten problem. Zdarzyło się to jedynie raz podczas moich kilku pobytów u Państwa i mam nadzieje, że to było jednorazowe, ponieważ mogą Państwo na tym troszkę stracić w oczach klienta z czego na pewno Państwo zdajecie sobie sprawę. Było to w restauracji Miód Malina 04.11 2011 r w godzinach wieczornych około 18-19, a jeśli chodzi o część lokalu to obok baru pod oknem. Mimo wszystko jedzenie jest wspaniałe i na ten temat zdanie nie zmienię w żadnym wypadku, uważam, że pomijając ten drobny incydent Miód Malina trzyma wysoki poziom. Może trochę mnie poniosło we wcześniejszym komentarzu co proszę mi wybaczyć. :)

  7. DO Aliny

    Pani Alino, czy uważa Pani, że takie składania uprzejmych doniesień jest ok?

    • Alina

      To nie są doniesienia, ale uwagi odnośnie funkcjonowania lokalu, jeżeli Pan/Pani nie potrafi tego odróżnić to bardzo mi przykro. Uwielbiam tą restaurację i życzę „jej” dalszych sukcesów, a takie właśnie zachowanie może tym sukcesom przeszkodzić. Pracownik nie tyle ma prawo do przerwy co musi mieć przerwę, przecież nie jesteśmy robotami ale ludźmi, ale takie przerwy i posiłki można a nawet trzeba załatwić na zapleczu, czego uczą na najbardziej podstawowych kursach kelnerskich.

  8. Katarzyna

    Nie widzę w tym nic zdrożnego, kelnerki w MammaMia również jedzą posiłki na sali konsumpcyjnej. Pracownik ma prawo do przerwy.

  9. Miód Malina

    Wybrałam „Miód Malinę” na miejsce firmowego spotkania z zagranicznym gościem. Rezerwując termin poprosiłam o miejsce przy oknie, „aby można było podziwiać ładny widok”. Jakież było moje rozczarowanie, gdy po przybyciu na miejsce okazało się, że elewacja budynku restauracji jest akurat w remoncie i widok z okna stanowi biała płachta (jakby nie można było o tym ostrzec).
    Zamówiony comber z sarny był ledwo ciepły i okropnie twardy, gotowane ziemniaczki były na 100% odgrzewane, a gotowane warzywa przygotowane z mrożonki. Rozczarowanie – nie będę już sprawdzać, czy to norma w tej restauracji czy skutek remontu, który uczynił ją niewidoczną dla oczu wielu klientów. Poza tym było mi wstyd przed gościem firmy :-(

    Rozczarowana

    • Droga Pani, sytuacja z oknem bezdyskusyjnie jest naszym błędem. Jakkolwiek proszę zrozumieć iż osoby odpowiadające za rezerwację pracują w biurze firmy, nie samej restauracji. Oczywiście nie jest to wytłumaczenie a tylko pokazanie całego obrazu. Uwaga ta z pewnością pozwoli nam na przyszłość uniknąć podobnych błędów, Dział Sprzedaży będzie mocniej przykładał uwagę do aktualnej sytuacji zarówno w, jak i wokół naszych restauracji współpracując ściśle z menedżerami dla bycia zawsze poinformowanymi.

      Uwagi o jakości jedzenia są zawsze przesyłane do szefów kuchni, dzięki informacji kiedy miało miejsce wydarzenie możemy odpowiednio zareagować (choć jednak o odgrzewanych ziemniaczkach czy mrożonkach mowy być wprost nie może).

      Proszę przyjąć nasze przeprosiny. Mamy nadzieję iż spotkanie było jednak udane.

  10. Kamil i Ania

    Chcieliśmy napisać króciutko – świetna restauracja, bardzo miła obsługa – wyrazy uznania dla Pani Bogusi, która obsługiwała nasz stolik. Sama przyjemność usiąść w restauracji z taką obsługą. Zawsze już będzie nam się kojarzyć bardzo pozytywnie, na pewno będziemy tu wracać.

    Pani Bogusiu, pozdrawiamy!

  11. All that we are is the conclusion of what we have realize. Wait… Has someone exhorted buy thesis to you. Please keep it up! Cheers.

  12. Nike

    Odradzam !!!!!!!! Cena nieadekwatna do jakości i obsługi. Średnio ciepłe posiłki podane na zimnym talerzu niweczą całkiem nieźle przygotowane potrawy. Dekoracja stołu w postaci niemalże gromnicy oślepia i uniemożliwia konwersacje. Obsługa kelnerska fatalna, niczym z baru PRL u , chyba trafiliśmy na osóbkę przed szkoleniem. Szefostwo tej knajpy tak ustawiło stoliki, że trzeba było ustalić z gośćmi ze stolika obok, kto wstaje pierwszy, żeby nie doszło do kolizji. Niestety musieliśmy kilkakrotnie przerywać posiłek, by umożliwić innym gościom
    przejście do sąsiedniego stolika lub jego opuszczenie. Postanowiliśmy zrezygnować z deseru,….

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>